Fabuła

Od czego się zaczęło?
No cóż, na początku... nie było nic, tylko wielka czarna otchłań. Następnie pojawił się zalążek wszechświata, taki malutki boski pierwiastek zwany życiem. I się zaczęło...

Później pojawili się bogowie, anioły, demony i *BUM!* pojawiły się istoty żywe (w tym również wilki).

Armenia- to imię nosiła pierwsza Alpha i założycielka Watahy Wild Wolves. Drugim, nie mniej ważnym członkiem watahy była czarna niewielka, aczkolwiek dumna wilczyca Dalia. Można rzec Alpha i Omega, pierwsza i ostatnia. Wilczyce tworzyły zgrany zespół, zresztą to Armenia wychowała Dalię.
Wataha którą wilczyce postanowiły założyć, nosiła nazwę Wild Wolves, nie bez powodu- krajobraz, w której powstała, nigdy nie został zamieszkany przez człowieka.
Na początku wszystko było dobrze... do czasu.
Do watahy zaczęli dołączać kolejni członkowie. Nieprzyzwyczajona do takiej sytuacji Dalia, zbuntowała się i uciekła, zostawiając Armenię samą.
Wilczyca w czasie ucieczki dowiedziała się o swoim prawdziwym, mrocznym pochodzeniu.
W międzyczasie w watasze Armenii można było spotkać coraz więcej wilków. Największy wpływ na poczynania jej członków miał pewien czarny basior- Shadow. Zorganizował on wielką wyprawę, wprost do królestwa śmierci, by uratować swojego brata Angela, z powodzeniem zresztą. Później zorganizował jeszcze wyprawę by uwolnić swojego ukochanego spod władzy okrutnego demona. Kolejny sukces. Jednak tym razem Shadow poniósł konsekwencje swego działania- oszalał...
Sophia i Jowisz. Wybrana i jej partner. Kolejna para, która zapisała się na kartach historii watahy dając przykład poświęcenia, miłości i wiecznego oddania sprawie.
Nicky córka wyżej wypisanych, Aron, Ruby, Jane, Atria, Silvia, Alacari, Alexis, Luna oraz wszyscy pozostali członkowie i ci z krótszym stażem, i ci dłuższym- każdy wniósł coś do historii, każdy stworzył (bądź nadal tworzy) własną.
Całkiem niedawno, Seji- marionetka pewnego potężnego demona rywalizującego z Dalią, wymordowała sporą część watahy. Armenia nie mogąc znieść myśli o kolejnych stratach w swoich szeregach, odciągnęła potwora od watahy przypłacając to własnym życiem. Stado rozpierzchło się po świecie, co jakiś czas smutnie wyjąc na cześć poległej Armenii.
Na nową Przywódczynię wybrana została Shanti- niewielka, miła i pogodna, ale odważna wadera.


Dalsza historia nie jest przeszłością. Dalsza historia to teraźniejszość tworząca nową lepszą przyszłość.
-----------------------------------------------------------

W watasze działo się już wiele, by nie rzec "przeszła wszystko" wszak nie przeszła. Każdy wilk ma swoją historię i swoją wersję wydarzeń, którą chętnie ci opowie jeśli tylko o nią zapytasz...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy